czwartek, 28 kwietnia 2011
Private banking tylko dla wybranych
Coraz częściej słyszy się określenie private banking. Wielu klientów nie ma zielonego pojęcia, co to jest. Ażeby się tego dowiedzieć, wystarczy poszukać w Internecie. Znajduje się tam mnóstwo informacji na ten temat. Jak się okazuje, private banking to nic innego, jak bankowość prywatna, czyli indywidualna i kompleksowa obsługa finansowa. Usługą taką mogą być objęci jedynie ci, których wpływy sięgają minimum milion dolarów. Można więc rzecz, że private banking to opcja luksusowa, tylko dla bogatych obywateli. Co ciekawe, im więcej się zarabia, tym bardziej elitarnym klientem private banking się jest. W ramach usługi klient traktowany jest jak prawdziwy skarb. Na co może liczyć? Na pewno na wiele, na przykład na lepsze oprocentowanie lokat albo na dostęp do funduszy inwestycyjnych, które dla innych są bezwarunkowo zamknięte. Klienci private banking mają też możliwość otrzymania kredytu na warunkach innych niż wszyscy. Ale banki, oprócz zapewnienia prestiżowych usług, starają się też zapewnić jak największy komfort wizualny. Takie elitarne jednostki są więc zapraszane na luksusowe przyjęcia, dostają grawerowane karty kredytowe lub zniżki na drogie towary. Jeśli chodzi o usługę private banking, to równie mocno akcentuje się aspekty związane z jakością obsługi klienta. Zdaniem banku klient decydujący się na korzystanie z usługi będzie traktowany indywidualnie i wyjątkowo. Specjaliści zrobią wszystko, by zdiagnozować indywidualne potrzeby klienta i dostosować do tego jak najlepsze i najskuteczniejsze rozwiązania. Taki VIP może też liczyć na indywidualnego doradcę, który jest do jego dyspozycji przez całe dwadzieścia cztery godziny na dobę. Ale czy to wszystko wystarczy, by zaspokoić tak wymagających klientów, jak klienci private banking. Niestety, często nie do końca. Banki oferujące tę usługę powinny stale pracować nad zwiększeniem jakości oferowanych działań. Dzięki temu, klienci będą bardziej zadowoleni i być może polecą bank kolejnym bogatym miliarderom, nie wiedzącym, jak bezpiecznie zająć się swoją gotówką.